Czym jest Tai Chi?

Tai Chi to jedna z wyjątkowych sztuk walki. Wyjątkowych, zaliczana jest do tak zwanych systemów wewnętrznych. Nie chodzi tu tylko o walkę ale przede wszystkim o rozwój wewnętrzny, medytację i spokój ducha. Tai Chi jest bardzo silnie powiązane z chińską filozofią, a mocny nacisk położony jest na ćwiczenia oddechowe i medytacyjne. Oddaje że to jedna z najpopularniejszych definicji Tai Chi, która mówi, że jest to po prostu “sztuka poruszania się”. W rzeczywistości dyscyplina ta  nie daje się łatwo sprecyzować. Różni sportowcy, tacy jak ci Mistrza Polski, mogą nie lubić tego sportu, ale ci, którzy nauczyli się kontrolować swoje ciało i umysł.

Geneza dyscypliny

Tai Chi, a właściwie Taijiquan, z dosłownego tłumaczenia “pięść”, najczęściej odnoszone jest do taoizmu – chińskiego systemu filozoficzno-religijnego, który powstawał w drugim i trzecim wieku naszej ery. Był to jeden z trzech najważniejszych w Chinach systemów. Tak naprawdę jednak dyscyplina ukształtowała się pod wpływem wielu różnych porządków filozoficznych i z nich czerpała (jeśli chcesz poczytać więcej o tej dyscyplinie, wejdź na faktypilskie.pl i znajdź wiadomości o swoim ulubionym sporcie).

Nie ma precyzyjnych informacji o tym, kiedy właściwie Tai Chi ukształtowało się. Wiadomo natomiast, że początkowo było ono traktowane jako skuteczna sztuka walki. Wielu ludzi ją trenowało, dlatego bardzo szybko zauważono zdrowotne korzyści z takiego treningu. A te są bardzo liczne – począwszy od typowo fizycznych profitów, takich jak utrzymywanie dobrej kondycji i wzmacnianie ciała, przez korzyści o charakterze umysłowym czy emocjonalnym, a może nawet duchowym. Tai Chi to przecież jedna z niewielu sztuk walki, które praktykuje się przede wszystkim spokojnie i płynnie powtarzając znane ruchy, zachowując ciszę i czystość umysłu. Nie ma tu mowy o hałasach, typowych dla treningów spotykanych w innych dyscyplinach. Człowiek wycisza swój umysł, patrzy w głąb siebie i doskonali taktykę. Jak widać więc, ćwiczenie Tai Chi to nie koncentracja na fizyczności, ale na zbudowaniu wysokiej koordynacji ruchów i silnej relacji pomiędzy ciałem a duchem.

Oczywiście trening Tai Chi składa się jeszcze z kilku innych elementów. Zależnie od systemu może to być na przykład ćwiczenie układów ruchowych z bronią (mieczem, szablą kijem czy halabardą), trening z partnerem oraz oczywiście samoobrona i walka wręcz. Warto jednak podkreślić, że współcześnie Tai Chi często rozumiane jest właśnie jako forma ćwiczeń, dająca możliwość zrelaksowania się, odprężenia i uzyskania dobrego nastroju. Coraz częściej więc  dyscyplina praktykowana jest z pominięciem elementów typowych dla walki. W szkołach, w których praktykuje się właśnie takie Tai Chi, adepci często nie uczą się nawet taktyk ataku czy obrony.

Dla kogo jest Tai Chi?

Każdy, kto był w Chinach czy w krajach, do których napłynęła duża liczba przybyszów z Dalekiego Wschodu, z pewnością był świadkiem i mógł obserwować, na przykład będąc w parku, trening Tai Chi. Dziesiątki osób stojących w grupie, trenujących w jednym rytmie, wykonujących te same figury – to może być imponujący widok. Jeszcze bardziej, kiedy dostrzeżemy różnorodność osób ćwiczących: młodzi, starzy, jedni w dresach, inni w koszulach, jakby dopiero co wyszli na przerwę w pracy. Dowodzi to, że Tai Chi trenować może absolutnie każdy.

Tai Chi jest współcześnie najpopularniejsze właśnie jako bezkonfliktowy sport i sposób na  trenowanie fizyczne. Chcąc trenować je w tej formie z pewnością w każdym większym mieście znajdziemy jakąś szkołę. Jest to sport, który szczególnie można polecić osobom na przykład o siedzącym trybie życia – a takich przecież dziś nie brakuje, pragnących oderwać się od komputera czy od innych wykonywanych obowiązków i chcących w ciszy i spokoju zaznać aktywności ruchowej. Co więcej, wcale nie trzeba być wygimnastykowanym, sprężystym i pełnym zdrowia. Tak naprawdę Tai Chi trenować mogą nawet osoby borykające się z pewnymi schorzeniami, którym ćwiczenia przynoszą często ulgę i dla których stać się mogą formą rehabilitacji (oczywiście w porozumieniu z lekarzem).

Ten nurt “sportowy” Tai Chi, jest jednym z trzech głównych spotykanych dziś nurtów. Obok niego występują również nurt zdrowotny, w którym nacisk kładziony jest przede wszystkim na ćwiczenia gimnastyczne, oraz nurt duchowy, który popularność swą rozszerzał od lat 60 XX wieku wraz z rozwojem ruchu hippisowskiego. Ten trzeci nurt często krytykowany jest za powierzchowne rozumienie Tai Chi i dawanie bardzo okrojonego obrazu tego, co praktykowane jest na Dalekim Wschodzie.

Technologia w turniejach sztuk walki

W dzisiejszych czasach technologia coraz mocniej wdziera się w różne obszary ludzkiej aktywności. Jednym z nich jest sport. Zastosowanie innowacyjnych urządzeń przyczynia się do niwelowania błędów, na przykład w liczeniu punktów w piłce nożnej (jeśli jesteś ciekawy wiadomości o piłce nożnej, przejdź na epilka.pl, aby uzyskać więcej informacji). Technologia też pozwala na powtórne ocenę wątpliwych sytuacji i  umożliwia sprawiedliwsze podejdźcie, w sytuacjach, których ludzkie oko po prostu bywa zawodne. Przykładów na to, w jaki sposób technologia może być przydatna turniejach sportowych, jest wiele. Obejmuje strony internetowe, takie jak moja kruszwica, które dostarczają informacji o sporcie, po fizyczne urządzenia na boisku mierzące wydajność gry. Oto wybrane z nich na przykładzie turniejów sztuk walki.

Czego oczy nie widzą

Sztuki walki to dziedziny bardzo dynamiczne. Niekiedy w gradzie ciosów trudno jest dostrzec, ile dokładnie ich było i czy w które miejsce trafiły. Zdarzają się też sytuacje, kiedy któryś z zawodników dopuści się ciosu niezgodnego z regułą fair play. Łatwo sobie wyobrazić, jakie konsekwencje dla przebiegu turnieju może mieć nie dostrzeżenie takich sytuacji przez sędziego. Wygrana w zawodnika, który stosował niedozwolone chwyty czy ciosy nie powinna mieć miejsca (przeczytaj więcej o tej dyscyplinie i uzyskaj wszystkie najnowsze informacje już teraz). Właśnie w takiej sytuacji dawna okazuje się technologia.

Zamontowanie kamer, które swoim czujnym okiem obejmą to, czego podczas turnieju nie dostrzeże sędzia, rozwiązanie nie tyle dziś praktyczne, ile po prostu konieczne. Możliwość obejrzenia powtórki danej sytuacji w przypadku zgłoszenia nieprawidłowości przez jednego z zawodników, jest niebagatelną pomocą w rozstrzyganiu niejasnych momentów. Pozwala na sprawiedliwe potraktowanie zawodników, umożliwia uniknięcie błędów i wreszcie prowadzi do zwycięstwa tego zawodnika, który który rzeczywiście na to zwycięstwo zasługuje.

Trudna punktacja

Jak już zostało powiedziane, w sportach walki i sztukach walki wszystko dzieje się bardzo szybko. Błyskawiczny atak, szybkie ciosy pędzące jeden za drugim, bywają ciężkie do uchwycenia dla ludzkiego oka. Jeśli więc każdy cios oznacza punkt, to pominięcie któregoś z ciosów byłoby krzywdą dla jakiegoś zawodnika. Dlatego kiedy w danym sporcie zasady punktacji są dosyć zawiłe, to wykorzystanie technologii jest wręcz nieuniknione.

Jednym ze sportów walki, uznawanych pod względem przyznawania punktacji za mocno skomplikowany, jest taekwondo. Zawodnicy zdobywają tam punkty, wymierzając ciosy korpus lub głowę przeciwnika. Co więcej, powinny być one wykonane dokładnie i silnie. Jak więc sędzia, może ułamku sekundy poprawnie ocenić który cios był dokładny i silny, skoro wprawiony zawodnik zaledwie w ciągu sekundy może wykonać nawet trzy ciosy? Są to ruchy tak szybkie, że ludzkie oko po prostu staje się zawodne – lub przynajmniej nie na tyle dokładne, na ile tego byśmy sobie życzyli. Staje się jasne, że w takim wypadku technologia jest niezwykle przydatna. Pomaga ona precyzyjnie ocenić, z jakim ciosem sędzia miał właśnie do czynienia: czy był on wystarczająco dokładny i silny, by móc go wyżej punktować?

W takiej sytuacji jest oczywiste, że każdy źle przydzielony punkt, każda niewłaściwa ocena sędziego, doprowadzić może do zwycięstwa zawodnika, który wygrać nie powinien, a jednocześnie ten, który na wygraną zasłużył – przegra. Tego typu sytuacje nie należą do najrzadszych. Jednym z przykładów jest to, co wydarzyło się na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. Zaledwie w ostatnich sekundach walki Brytyjka Sarah Stevenson, walcząc przeciw Chen Zhongiem z Chin, wykonała silny cios nad głową przeciwniczki. Niestety, sędziowie go nie zauważyli. Stevenson przegrała i dopiero po obejrzeniu powtórki werdykt zmieniono, a zawodniczka zdobyła brąz.

Jak widać więc, technologia w turniejach sztuk walki może być bardzo przydatnym narzędziem, wspomagającym sędziego w jego pracy. Choć nie jest w stanie całkiem zastąpić sędziujących, to jednak zabezpiecza przed ich pomyłkami.

Capoeira: taniec czy sztuka walki?

Capoeira to niezwykła sztuka walki, której nie sposób pomylić z jakąkolwiek inną techniką. Wszystko dzięki temu, że ruchy w tym stylu są rytmiczne, płynne i na pierwszy rzut oka przywołują na myśl taniec. Z tego względu, opera często określana jest taneczną sztuką walki. Jaki jest naprawdę ten sport?

Korzenie capoeiry

Capoeira jest sztuką walki, która wywodzi się z Brazylii. Jej najważniejszym ruchem, jest krok zwany “ginga”. To on jest postawą wyjściową, swego rodzaju baza do ataków i uników. Ginga, dzięki swojej dynamiczności i płynności, sprawia, że osoba wykonująca ten krok jest trudna do trafienia przez przeciwnika.

Korzenie capoeiry sięgają XVIII i XIX wieku. Sztuka kształtowała się przede wszystkim w Salwadorze i w Rio de Janeiro, gdzie gromadziły się największe skupiska brazylijskich niewolników. Początkowo capoeira była manifestacją własnej odrębności kulturalnej, a także sposobem na spędzanie czasu i rozrywką. Styl zaczerpnięty został z rytualnych tańców afrykańskich, co zresztą oddaje obraz zawodników capoeiry w kulturze masowej –  na przykład w grach komputerowych, gdzie “tańczący” zawodnik zwykle ma ciemną karnację i dready.

Capoeira jako sztuka walki zawiera w sobie różne elementy i techniki realnej walki i samoobrony, a także akrobatyczne wręcz popisy, ewolucje, kopnięcia i obalenia. Z tego powodu walka w tym stylu wydaje się dla obserwatorów bardzo widowiskowa i energetyczna, a do tego jednocześnie ekscytująca.

Tak, jak to zwykle bywa w przypadku sztuk walki, wiążą się z nimi także inne elementy o charakterze duchowym czy społecznym. I dokładnie tak samo jest z capoeirą. Z tą sztuka walki  wiąże się dla przykładu rytuał “roda”, co oznacza z języka portugalskiego krąg lub koło. Capoeiristas stają w kręgu, w którym  znajduje się również orkiestra, zwana baterią. Bateria gra na berimbau, wygrywając rytm, w którym porusza się krąg. Wtedy też walczący wchodzą do koła i zaczynają walkę – jogo. Początkowo jest to walka symulowana, jednak często przeradza się ona w prawdziwą walkę wręcz.

Niezwykle istotny w capoeirze jest także element społeczny oraz ważny rytuał inicjacji,  zwany batizado. Dla każdego adepta tej sztuki walki jest to jedyne takie wydarzenie. Zawodnik podejmuje wtedy walkę osobą o najwyższym stopniu wtajemniczenia w danej grupie i po jej zakończeniu otrzymuje sznur, zwany cordao. Od tego momentu adept, wraz z postępami w nauce capoeiry, otrzymuje sznury  w innych kolorach.

Do walki czy do tańca?

Dzięki swoim korzeniom i muzycznemu charakterowi capoeira jest niezwykle spektakularną sztuką walki. Czym jest jednak bardziej: tańcem czy sposobem na pokonanie przeciwnika? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, choćby przez wzgląd na symulowaną walkę w kręgu. Niezaprzeczalnie jednak, w sztuce tej istnieje wiele elementów, które służą właśnie do walki. Można powiedzieć, że o tym, czym capoeira będzie, decyduje sama osoba trenująca.

Dla jednych trenowanie capoeiry może być sposobem na aktywność fizyczną, zachowanie wysportowanej sylwetki czy po prostu oderwanie od rzeczywistości. Dla innych, którzy tę sztukę walki traktują bardzo serio i chcą w niej rozwijać swoje umiejętności walki wręcz, będzie przede wszystkim bronią i sposobem samoobrony. Jeszcze dla innych to po prostu ciekawostka i sposób na nudę.

To, w jaki sposób dany ćwiczący traktuje capoeirę, może mieć przełożenie na wybranie konkretnego stylu tego nurtu walki. Dla przykładu capoeira “regional” ma bardzo wyraźne zastosowanie praktyczne i chodzi w niej właśnie o walkę. Z kolei capoeira “angola” jest bardziej nastawiona na zabawę, przyjazną rywalizację, współpracę i taniec. Ten styl kładzie znacznie mniejszy nacisk na elementy charakterystyczne dla walki. Odmianą, która uznana jest za najbardziej brutalną i najbardziej nastawioną na mocną walkę, jest capoeira “carioca”. Styl ten jest najbardziej formalny i całkowicie pozbawiony elementów tańca, muzyki i śpiewu.

Najlepsze aplikacje dla trenujących sztuki walki

Choć może się to wydawać nieprawdopodobne, nawet sztuki walki można trenować przy użyciu aplikacji mobilnych na iOS lub Androida. Wystarczy po prostu wejść w wyszukiwarkę, wpisać poszukiwane hasło lub aplikację do danego sportu i gotowe –  od razu wyświetli nam się pełna lista programów, czy serwisy informacyjne jak sportgniezno, z pomocą których możemy rozpocząć treningi. Karate, jiu jitsu, boks, taekwondo, czy nawet MMA – to tylko część sztuk walki, z których można się szkolić z użyciem technologii. I wcale nie muszą one kosztować majątku.

iBJJ

To aplikacja dla tych którzy chcą nauczyć się  nauczyć się jiu jitsu. Dostępna jest w wersji na smartfony z Androidem oraz iOS. Program jest bardzo łatwy w obsłudze i prosty w nawigowaniu. Wszystkie techniki zostały podzielone na różne kategorie, dzięki któremu można uczyć się konkretnych rzeczy – na przykład wybrać atak, czy obronę. iBJJ pozwala nauczyć się 90 ruchów. Choć wydaje się to niewiele, to jednak przy koszcie apki, który wynosi około 4 dolarów, to raczej całkiem sporo. Pewnym mankamentem tego programu  może być brak filmików, bo uczymy się tylko ze zdjęć. Jednak – zdaniem twórców – początkujący adepci dużo łatwiej przyswajają dane ruchy właśnie z fotek czy rysunków, niż ruchomego obrazu.

Karate Training

Karate Training, czyli po prostu “trening karate” to kolejna z aplikacji pozwalających rozwijać się w sztukach walki. Tym razem, jak pokazuje to sama nazwa, chodzi o karate. Co ciekawe, jest to apka, której podstawową wersję można pobrać za darmo. W ten sposób każdy zainteresowany przekona się czy taka aplikacja jest dla niego i czy będzie mógł się z niej czegoś nauczyć. Jeśli uzna, że warto nabyć kolejną część z informacjami premium, wówczas ściągają płacąc za nią 5 dolarów.

Apka jest odpowiednia zarówno do  telefonów iOS, jak i z Androidem. W przeciwieństwie do omawianej powyżej iBJJ, wyświetlana filmiki poszczególnymi lekcjami, w których znajdziemy dokładne opisy wykonywanych ćwiczeń, chwytów, czy ciosów. Poza tym, zawiera wskazówki o samej technice, ale znaleźć w niej można również informacje o tym jak utrzymywać dobrą formę, jak wzmacniać swoją siłę, czy też jak poprawić elastyczność ciała.

Aplikacje do nauki taekwondo

Taekwondo jest jedną z najpopularniejszych dziś sztuk walki, nic dziwnego, że aplikacji do nauki tej dyscypliny jest wiele. Jedną z nich jest Taekwondo Bible, czyli po prostu biblia taekwondo. Jak można wywnioskować po nazwie aplikacji, zawiera ona wiele podstawowych technik tej sztuki walki oraz dokładnych informacji o tym, jak układać ciało podczas wykonywania konkretnych ruchów

Pewnym mankamentem aplikacji może być jej wersja tylko na Androida, choć niewykluczone że to może się zmienić. Z pewnością olbrzymim plusem biblii taekwondo jest fakt, iż podstawowa wersja jest produktem darmowy, a do tego często aktualizowanym. Ci, którzy mają ochotę na więcej, mogą pobrać wersję płatną.

Drugą z aplikacji do nauki taekwondo jest Taekwondo White Belt – czyli “biały pas taekwondo”. Jest to program przygotowane specjalnie dla początkujących, w którym poza informacjami o praktyce, znajduje się mnóstwo informacji o historii dyscypliny oraz przyświecającej jej filozofii. Są to zdjęcia z dokładnymi opisami, a także filmiki opatrzone szczegółową instrukcją. Plusem apki jest bardzo łatwa nawigacja oraz szeroki zakres technik, w których możemy się nauczyć. nie jest to jednak aplikacja darmowa, jednak dokonując opłaty  dostajesz już całą zawartość programu.

Mieszane sztuki walki

“Mój trener MMA” (My MMA Trainer) to aplikacja dla fanów mieszanych sztuk walki.  Dostępna jest tylko dla użytkowników Androida, to jest jej niewątpliwym minusem, to jednak jest skonstruowana w taki sposób, to pozwala w bardzo prosty sposób opanować dostępny w niej materiał. Atutem apki jest sekcja Workout Builder, która pozwala adeptowi popracować własny zestaw ćwiczeń  i treningową rutynę.

Czym jest aikido i jak zacząć je trenować?

Aikido jest to jedna z popularniejszych dziś sztuk walki. Cieszy się olbrzymim zainteresowaniem i bardzo wiele osób chętnie się jej uczy lub myśli o tym by zacząć się uczyć. Zanim jednak zdecydujemy się na trenowanie aikido, warto wiedzieć dokładnie, czym ten sport jest i na czym polega.

Historia dyscypliny

Aikido jest to japońska sztuka walki, której podstawą są starodawne nurty aikijutsu i kenjutsu. Uprawiana jest zarówno jako walka wręcz, jak i walka z bronią: krótkim kijem, drewnianym mieczem czy nożem (a zwykle jego drewnianą imitacją). Choć aikido korzeniami sięgać może nawet XIII-XIV wieku, to jednak skodyfikowana została dopiero w początkach XX wieku przez Morihei Ueshibę. Ten japoński mistrz, określony często ”wielkim nauczycielem”, był znanym praktykiem i teoretykiem sztuk walki. W okresie wojny rosyjsko-japońskiej zgłosił się do wojska, a gdy szczęśliwie z wojny powrócił, w 1912 roku wraz z ochotnikami udał się na wyspę Hokkaido. Tam spotkał innego wielkiego mistrza – Sōkaku Takedę – twórcę historycznej japońskiej szkoły jiu jitsu, określanej mianem Daitō-ryū. To właśnie to spotkanie zainspirowało go do stworzenia własnej sztuki walki.

Styl skodyfikowany przez Ueshibę stopniowo zyskiwał na popularności. W 1925 roku mistrz został zaproszony do Akademii Marynarki w Tokio, gdzie zaprezentował swoją sztukę walki. Zorganizował też pokaz na dworze cesarskim. Przedstawiony przez niego styl zyskał ogólną aprobatę, a jego twórca przeprowadził się do stolicy i aż do drugiej wojny światowej kształcił nowych adeptów aikido. Niestety, kiedy podczas działań wojennych uczniowie Ueshiby zaczęli wykorzystywać jego styl do walki i zabijania, był bardzo zmartwiony. Wreszcie zdecydował, że aikido nie powinno być sztuką walki dla wybranych, a dostęp do niej powinien mieć każdy człowiek.

Dziś, choć marzenie Ueshiby nie do końca się zrealizowało, bezsprzecznie aikido jest jedną z najbardziej znanych sztuk walki na całym świecie.

Czym jest aikido?

Aikido to sztuka walki na którą składa się kilka głównych technik, złożonych przede wszystkim z rzutów i dźwigni. Zdaniem specjalistów, w sztuce tej wyróżnić można nawet ponad 2000 kombinacji technicznych. Choć jest to sztuka walki, bardziej spopularyzowała się jako działalność o charakterze rekreacyjno-sportowym. Co ciekawe, mimo iż jest to technika tak bardzo popularna, wielu specjalistów kwestionuje jej przydatność w samoobronie. Niektórzy twierdzą, że ciosy czy rzuty aikido nie spełniają swojej roli w praktyce i w rzeczywistej walce wręcz. Tak czy inaczej, ta sztuka walki ma swoich zwolenników.

Podkreśla się, że aikido polega przede wszystkim na neutralizowaniu ataków oraz kontroli atakującego. Ponadto, pozwala obronić się bez powodowania istotnych obrażeń zarówno u atakującego, jak i u osoby, która się broni.

Jak zacząć ćwiczyć aikido?

Jak z każdą sztuką walki, tak i z aikido, rozpoczęcie praktyk polega przede wszystkim na treningu. Osoby początkujące, dla najlepszego efektu, ćwiczyć powinny pod okiem nauczyciela. Jednak obecnie dobrym nauczycielem może okazać się nawet film instruktażowy na YouTube czy bogato ilustrowana książka, ukazująca wszelkie techniki aikido krok po kroku. Kluczem do szybszej nauki jest oczywiście walka wręcz i doskonalenie umiejętności w starciu z realnym przeciwnikiem. Dobrze zatem uczyć się z partnerem.

Zaczynając przygodę z aikido należy pamiętać o typowym fizycznym w przygotowaniu. Z pewnością nie ma mowy o tym, byśmy schodząc wprost z kanapy nagle okazali się świetnymi adeptami tej sztuki walki. Zanim więc przejdziemy do intensywnego treningu, najpierw zadbajmy o kondycję fizyczną.

Historia MMA. Kiedy mieszane sztuki walki zyskały taką popularność?

Mieszane sztuki walki, czyli MMA, należą dziś do najbardziej popularnych i widowiskowych dyscyplin, oglądanych na całym świecie. Cieszą się olbrzymim zainteresowaniem  prawie na każdym kontynencie i niemal w każdym kraju są zawodnicy, którzy osiągają lub chcą ociągać w tej dyscyplinie coraz lepsze wyniki. Trudno w to uwierzyć, że MMA to sport o  stosunkowo krótkiej historii. Skąd się wziął i jak to się stało, że stał się tak popularny?

Skąd się wzięło MMA?

Sam skrót nazwy dyscypliny  pochodzi z języka angielskiego: mixed martial arts – dokładnie właśnie mieszane sztuki walki. Tak jak nazwa ta wskazuje jest to dyscyplina, której zawodnicy korzystać mogą bardzo szerokiego zakresu różnych technik walki. Wynika to z faktu, iż w dyscyplinie tej istnieje bardzo mało ograniczeń co do stosowanych ciosów, chwytów, ataków.

Choć MMA w obecnej formie jest sportem stosunkowo nowym, to jednak tworzenie tej dyscypliny, zdaniem niektórych, sięgają nawet starożytności. W starożytnym Rzymie odbywały się zawody w dyscyplinie zwanej pankrationem. W zawodach tych walczący  łączyli techniki zaczerpnięte z pięściarstwa oraz walk greckich. Były to turnieje na tyle widowiskowe, że włączone zostały nawet do programu ówczesnych igrzysk olimpijskich.

MMA w dzisiejszym kształcie bardziej kojarzone jest już z brazylijską dyscypliną vale tudo, której turnieje organizowane były w latach 20. ubiegłego wieku. Główną cechą vale tudo były minimalne ograniczenia co do stosowanych w walce technik. I właśnie stąd wyewoluowało  dzisiejsze MMA.

Rozwój popularności MMA

Mieszane sztuki walki, zbliżone do ich obecnego charakteru, rozwijały się już od okresu po pierwszej wojnie światowej, jednak stosunkowo długo trwało oczekiwanie na prawdziwy przełom popularności tej dyscypliny. Szerszy rozgłos MMA zyskało dopiero za sprawą federacji UFC, choć w Japonii od 1985 roku działała już organizacja Shooto. W 1993 roku, czyli w roku powstania Ultimate Fighting Championship, w Japonii powstała też kolejna federacja, konkurencyjna dla już istniejącej: Pankrase. Jednak mimo podobnego okresu powstania, UFC i organizacje japońskie pozostały daleko od siebie i obecnie to właśnie amerykańska UFC wiedzie na świecie prym, podczas gdy federacje japońskie cieszą się lokalną popularnością w krajach Dalekiego Wschodu. Dlatego też, z pełnym przekonaniem powiedzieć można, że popularyzacja mieszanych sztuk walki od lat 90. odbywa się przede wszystkim właśnie za sprawą Ultimate Fighting Championship. Aby nie być gołosłownym warto wspomnieć tu o pomyłkowym, jednakże częstym zamiennym stosowaniem skrótów UFC i MMA. Oczywiście oznaczają one coś innego, bo MMA to przecież dyscyplina a UFC to promująca ją federacja, ale osoby nie do końca zorientowane, są o tym mylnie przekonane.

Swoją popularność mieszane sztuki walki zawdzięczają prawdopodobnie widowiskowe mu charakterowi gal i spektakularnym pojedynkom, pełnym efektownych starć, popisowych chwytów i wyjątkowych zwycięstw – oraz oczywiście fatalnych porażek.

UFC jest obecnie najbardziej znaną federacją mieszanych sztuk walki, a mistrzowie w niej występujący liczyć  mogą na światową rozpoznawalność i duże zarobki. Nic dziwnego, że to właśnie do tej organizacji wielu wojowników MMA chciałoby zostać zaproszonych. A szansę na to, by w mieszanych sztukach walki zaistnieć, mają zawodnicy wielu różnych dyscyplin. Często okazuje się, że doświadczenie w różnych sztukach walki pozwala w MMA osiągać spektakularne rezultaty. Jest oczywiste, że to ci wojownicy, którzy nie boją się zarówno stójki jak i parteru, mają szansę na mistrzostwo.

Wśród najbardziej popularnych dziś zawodników MMA o światowej sławie są między innymi Conor McGregor, Ronda Rousey, Anderson Silva  a także Polka Joanna Jędrzejczyk.

Na każdym niemal kontynencie istnieje kilka organizacji mieszanych sztuk walki. Tymi dominującymi i najbardziej znanymi, poza oczywiście Ultimate Fighting Championship, są Bellator, Absolute Championship Berkut, czy największa europejska organizacja, powstała w Polsce: Konfrontacja Sztuk Walki.

Różnica pomiędzy UFC i MMA

MMA, czyli mieszane sztuki walki, cieszą się olbrzymią popularnością na całym świecie. Większość zainteresowanych wie, na czym ta dyscyplina polega, jednak w sieci stale pojawiają się pytania: czym różni się MMA od UFC? Jak widać, nie dla każdego więc te skróty są oczywiste. Choć pojawiają się one w odniesieniu do konkretnej dyscypliny, to jednak w żadnym wypadku nie oznaczają tego samego. Wręcz przeciwnie, z pewnością nie można ich używać zamiennie. Oto na czym dokładnie polega różnica.

UFC i MMA – co je łączy, co je różni?

Z różnicą pomiędzy UFC i MMA jest podobnie jak z WWE i wrestlingiem. Mówiąc najprościej: to pierwsze oznacza organizację lub federację, która za dany sport odpowiada i go promuje, a to drugie jest właśnie nazwą tej dyscypliny.

Skrót UFC oznacza Ultimate Fighting Championship. Jest to amerykańska organizacja, powstała w 1993 roku, promująca mieszane sztuki walki. UFC regularnie organizuje gale, które śledzą miliony osób na całym świecie, a wpływy z transmisji tych wydarzeń opiewają na miliony dolarów. Pierwsza gala UFC odbyła się 12 listopada 1993 roku w Denver, a udział wzięło kilku zawodników znanych z uprawiania innych dyscyplin: boksu, savate, kick-boksingu czy jiu-jitsu. Właśnie tę ostatnią dyscyplinę uprawiał Royce Gracie – brazylijski zawodnik, który dotąd dzierży rekord 11 zwycięstw przez poddanie rywala pod rząd. Do dziś jest jednym z niekwestionowanych mistrzów UFC i wielką gwiazdą. Zwyciężał w pierwszej trzeciej i czwartej gali. Co ciekawe, właśnie podczas tej pierwszej gali UFC po raz pierwszy użyto terminu “mieszane sztuki walki”. Autorem tego zwrotu był reporter gazety “Los Angeles Times” Howard Rosenberg.

Walki organizowane przez UFC były niezwykle spektakularne i przyciągały wielomilionowe widownie. Nic dziwnego, że zainteresowanie wokół mieszanych sztuk walki rosło w bardzo szybkim tempie. Równie szybko pojawiły się nawet protesty przeciw organizacji gal MMA w USA. Swój sprzeciw wyrażał m.in. senator John McCain. Choć machiny UFC nie dało się zatrzymać, to jednak zaczęto wprowadzać w niej szereg ograniczeń. Na przykład zabroniono niektórych ciosów, skrócono rundy do 5 minut, czy wprowadzono obowiązek walki w rękawicach.

Przez 10 lat  Ultimate Fighting Championship znacznie się rozwinęło, nadal jednak była to federacja pozostająca w cieniu japońskiej PRIDE Fighting Championships. Kiedy jednak PRIDE straciła kontrakt z wiodącą japońską telewizją, było jasne, że na czoło wysunie się właśnie UFC. Przypieczętowaniem tej rywalizacji pomiędzy UFC a PRIDE było wykupienie tej drugiej przez właścicieli amerykańskiej federacji.

Historia mieszanych sztuk walki

MMA, czyli z angielskiego mixed martial arts, to dyscyplina, która wyróżnia się dużym zakresem dozwolonych technik walki. Z tego też powodu zawodnicy, którzy ją uprawiają, często trenują kilka różnych dziedzin sztuk walki. Najlepsi są ci wojownicy, którzy łączą doskonałe umiejętności walki w stójce z świetną techniką walki w parterze. Wszystkie walki MMA, dzięki temu szerokiemu zakresowi technik, zwykle są bardzo emocjonujące i dynamiczne, a do tego widowiskowe.

Choć wiele osób sądzi, że MMA jest dyscypliną stosunkowo nową, to jednak jej korzenie powiązać można jeszcze ze sportami uprawianymi w antycznych igrzyskach olimpijskich. Jednak rzeczywiście w swojej współczesnej formie MMA sięga lat dwudziestych ubiegłego wieku i związana jest brazylijskimi zawodami vale tudo, które charakteryzowały się właśnie wąskim zakresem ograniczeń w walce.

Obecnie dominującymi federacjami, organizującymi gale MMA na globalną skalę, są właśnie UFC, Bellator i Absolute Championship Berkut. Z kolei do największych w Europie zaliczana jest między innymi polska Konfrontacja Sztuk Walki.

Zatem podsumowując i wyjaśniając ostatecznie, czym jest MMA, a czym jest UFC, należy stwierdzić, że każda gala, organizowana przez Ultimate Fighting Championship, jest galą mieszanych sztuk walki. Natomiast nie każda gala MMA jest galą UFC. Różnice więc widać gołym okiem: MMA to dyscyplina sztuk walki, a UFC – organizacja, która walki w tej formule promuje.

Warto zwrócić uwagę na to, że często gwiazdy poszczególnych federacji pojawiają się na turniejach innych organizacji. Daje to więc możliwość zademonstrowania, który z mistrzów jest rzeczywiście tym największym czempionem.

Walki, które sprawiły, że Las Vegas stało się światową stolicą boksu

Las Vegas to miasto, które wszystkim jednoznacznie kojarzy się z hazardem, światłami neonów i luksusowymi kasynami. Jednak od dłuższego już czasu o mieście tym mówi się także w kontekście walk sportowych. To tam organizowane są niezapomniane i niezwykle kasowe gale bokserskie. Trudno jednoznacznie powiedzieć, kiedy Las Vegas stało się światową “stolicą boku”. Pewne jest, że wielkich starć odbyło się tam już bardzo wiele. Żadne miasto nie może pochwalić się występami tak wielu legend oraz tak bardzo zyskownymi widowiskami.

Floyd Mayweather – Manny Pacquiao

Ta walka, która odbyła się 2 maja 2015 roku, nazywana była “walką stulecia” i bezsprzecznie dotąd należy do najbardziej kasowych pojedynków w historii boksu. Filipińczyk Manny Pacquiao i Amerykanin Floyd Mayweather junior stanęli w walce o trzy pasy mistrzowskie. Faworytem spotkania był 38-letni wówczas Mayweather, choć wielu fanów boksu wierzyło w zwycięstwo Filipińczyka. Ten, choć przegrał, w swoim kraju został powitany jak prawdziwy mistrz. I z pewnością powrócił z pełniejszymi kieszeniami. Zwycięski Mayweather zgarnął 100 milionów dolarów, ale i Pacquiao musiał też się obłowić. Na swoje wyszli też organizatorzy, których dochód z reklam i streamów gali wyniósł ponad 400 milionów dolarów. Takie sumy mogą przynieść tylko mistrzowie.

Choć Amerykanin wyraźnie unikał ringowej wojny, to jednak obydwaj zawodnicy we właściwym dla siebie stylu próbowali zdobyć przewagę. W pierwszej minucie pojedynku Floyd wymierzył mocny cios przeciwnikowi i choć Filipińczyk od razu próbował zripostować, to rewelacyjna praca nóg Amerykanina pozwalała mu unikać wszelkich kontr. Ostatecznie jednak, mimo prób Mannego, większość z 12 rund należała do Mayweathera. Pozostał niepokonany i zgarnął trzy pasy: WBC, WBO i WBA kategorii półśredniej. A organizatorzy mogli zacząć liczyć zyski.

Riddick Bowe – Evander Holyfield

Sięgnijmy nieco głębiej w historię boksu. Jedną ze spektakularnych, mistrzowskich walk było starcie wagi ciężkiej, pomiędzy Riddickiem Bowe i Evanderem Holyfieldem, które odbyło się w Thomas & Mack Center 13 listopada 1992 roku. Bowe odniósł widowiskowe zwycięstwo, punktując w 12 rundach. O jego wygranej sędziowie zdecydowali jednogłośnie. Riddick zgarnął trzy pasy wagi ciężkiej, choć walka była zacięta. Co ciekawe, mogła się ona skończyć już w 11 rundzie, ale Holyfield, jakimś cudem, wytrzymał grad ciosów, jaki zaserwował mu rywal. W 12 rundzie był jednak tak wycieńczony, że Bowe wykończył go  kilkoma ciosami.

Walka ta okrzyknięta została bokserskim pojedynkiem roku.

Floyd Mayweather – Oscar De La Hoya

Wróćmy jeszcze do niezwyciężonego Mayweathera, bo w swojej karierze miał on wiele świetnych i kasowych walk, które odbywały się właśnie w Las Vegas. Ta przeciwko Oscarowi De La Hoi miała miejsce w MGM Grand Garden. Było to 5 maja 2007 roku i w okresie, kiedy bokserskie stawki i wyniki sprzedażowe gal nie były jeszcze aż tak spektakularne, jak obecnie. Ale to jest oczywiste – choćby ze względu na gigantyczny dochód ze streamów internetowych, które lata temu zwyczajnie były mniej popularne. Tak czy inaczej, tamta walka też pobiła dotychczasowe rekordy sprzedażowe, a zawodnicy zgarnęli łącznie 75 milionów dolarów.

Z początku De La Hoia, zdawało się, miał wyraźną przewagę. Oddawał wiele ciosów, jednak ich skuteczność była znacznie niższa, niż jego przeciwnika. Floyd lepiej celował i wreszcie szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na jego stronę. Wygrał niejednogłośną decyzją sędziów. Prestiżowy bokserski magazyn “The Ring” ogłosił walkę wydarzeniem roku 2007.

Sztuki walki: które cieszą się dziś największą popularnością?

Istnieje wiele sztuk walki, które cieszą się mniejszą lub większą popularnością. Jedne oparte są na starych systemach samoobrony, inne powstały stosunkowo niedawno. Tak czy inaczej, większość z nich znajduje dziś swoich zwolenników i osoby, które chętnie je trenują. Która ze współczesnych sztuk walki są najpopularniejsza? Oto kilka z nich.

Sztuki walki a sporty walki

Na wstępie warto powiedzieć o tym, czym są sporty walki, a czym są sztuki walki. Te dwa określenia znacznie różnią się między sobą, choć nie każdy jest tego świadom. Najprościej powiedzieć można, że to niejako dwie osobne dziedziny, przy czym niektóre sztuki walki są również sportami walki. Sport walki jest techniką, która ma wymiar sportowy, rywalizacyjny. Z kolei w przypadku sztuk walki mówimy o takich w systemach, które powstały przede wszystkim, by służyć samoobronie. A mówiąc nieco bardziej precyzyjnie, o sportach walki możemy mówić zawsze w przypadku tych systemów, w których podstawowym celem jest właśnie rywalizacja i zwycięstwo na przykład w jakimś turnieju. Można walczyć o medal, puchar, rangę, czy inne dowolne trofeum, które podkreśla umiejętności danego zawodnika-zdobywcy.

Z kolei w przypadku sztuk walki mówimy o tych dyscyplinach, w których najważniejsze jest samo praktykowanie i doskonalenie swojej techniki. W tym przypadku nie mamy do czynienia z elementami rywalizacji i nie chodzi o to, by pokazać komuś, że jest się od niego lepszym. Zatem również motywacja do treningu sztuki walki jest całkiem inna, niż w przypadku sportu walki. W sportach walki walczymy o trofeum, a istotą treningu jest po prostu efekt szkoleniowy.

Chcąc wymienić kilka przykładów sztuk walki, można powiedzieć chociażby o różnych stylach karate, taekwondo, judo czy kendo. Z kolei sztukami walki są na przykład aikido brazylijskie, jiu-jitsu, boks tajski czy capoeira. Sztuką walki jest także krav maga oraz MMA. Z pewnością sztuką walki nie jest wrestling, który nie jest również sportem walki. Tu walka ma głównie charakter rozrywkowy i jest reżyserowana.

Podział sztuk walki

Zanim przejdziemy do wymienienia popularnych sztuk walki, warto wspomnieć o klasyfikacji tych dyscyplin. Podobnie jak w przypadku sportów walki wyróżnić można wiele szkół. Ogólnie dzielone są one według kilku głównych schematów. Na przykład stójka lub parter, który dzieli sztuki walki na takie, w których przeważa technika stojąca, na przykład w aikido czy karate, lub takie, w których przewaga walka w parterze, czyli w pozycji leżącej. Jednym z klasycznych przykładów są oczywiście zapasy.

Inny podział rozróżnia z kolei sztuki walki oparte na uderzeniach, na przykład karate czy boks tajski, oraz te oparte na chwytach, jak judo czy aikido. Kolejna klasyfikacja opiera się o kontaktowość i dzieli systemy na lekko, średnio oraz pełno kontaktowe.

Karate

Jedną ze starszych sztuk walki i jednocześnie sportów walki, jest karate. Jest to dziś dyscyplina znana na całym świecie i z całą pewnością przyznać można, że jest to jedna z tych najpopularniejszych. Szkółki karate spotkać można w wielu miastach w niemal każdym kraju. Dziś istnieje już ponad 100 odmian karate, które praktykowane są przez ludzi w różnym wieku, co jest nie bez znaczenia dla popularności tego stylu.

Mieszane sztuki walki

MMA  to sztuka walki o całkiem krótkiej historii, chodź dziś na całym świecie cieszy się olbrzymią popularnością – głównie za sprawą znanej federacji UFC. MMA charakteryzuje się dużym zakresem dozwolonych technik i w zasadzie prościej jest wymienić, czego w nim robić nie można. Dopuszcza się w zasadzie wszystko, co jest dozwolone w innych sztukach walki, poza bronią. Walki odbywają się w ringu nazywanym oktagonem, a gale rozpoczynają się często z wielką pompą.

Krav maga

Rosnącym uznaniem cieszy się krav maga, która w odróżnieniu od MMA, często trenowana jest przez zwykłych zjadaczy chleba, którym nie zależy na turniejach i rywalizacji. W krav madze liczy się przede wszystkim element samoobrony. Sztuka ta została opracowana przez siły obronne Izraela i łączy ze sobą elementy takich technik jak boks, jiu-jitsu czy judo.

McGregor vs Nurmagomedov: starcie, które pokazało, kto rządzi w UFC

To była świetna walka, choć nikt chyba nie spodziewał się, jak wyglądał będzie jej finał. Rosjanin Khabib Nurmagomedov na UFC 229 roku pokonał ekscentrycznego Irlandczyka Conora McGregora w czwartej rundzie i obronił swój tytuł mistrza wagi lekkiej. Po wygranej walce wdał się w bijatykę w ekipą rywala. Ta walka zostanie z pewnością zapamiętana na długo.

Wielki powrót McGregora w… kiepskim stylu

6 października 2018 roku na T-mobile Arena w Las Vegas w głównej walce stanęli przeciw sobie niepokonany dotąd Khabib Nurmagomedov i były mistrz wagi piórkowej i lekkiej – Conor McGregor. Dla Irlandczyka była to pierwsza walka w UFC od listopada 2016 roku, która jednocześnie przypieczętowała jego degradację na scenie MMA. McGregor unikał walk, przez co został ukarany stratą obydwu pasów mistrzowskich i wiedział, że dalsze wzbranianie się przed pojedynkami może bardzo mu zaszkodzić. Ostatecznie okazało się, że irlandzki zawodnik słusznie nie dzierży już pasa.

Mistrzowska walka

Conor McGregor nie był faworytem tej gali. Komentatorzy wskazywali, że Rosjanin ma znacznie więcej asów w rękawie, a kiedy już sprowadzi przeciwnika do parteru, to nie ma sił, by tamten się wyswobodził. Jednak Nurmagomedov punktował także w stójce, serwując mocne ciosy w coraz bardziej rozbitego Irlandczyka.

McGregor przed pierwszą rundą wyszedł na matę pewien siebie, nonszalancko wymachując rękami próbował pokazać Rosjaninowi swoją przewagę. Ostatecznie dwie pierwsze rundy zdecydowanie należały do Nurmagomedova. Sprzedawał Conorowi ciosy jeden po drugim. Ten niekiedy upadał na matę i ledwo się bronił. Dopiero w trzeciej rundzie, zdaniem sędziów, uzyskał przewagę. Jednak konsekwentne rozbijanie, jakie Rosjanin stosował wobec przeciwnika, doprowadziło do tego, że w czwartej rundzie McGregor ostatecznie został poddany przed czasem. Trzeba jednak odnotować pewien sukces Irlandczyka: jego wygrana runda była dla Nurmagomedova pierwszą przegraną rundą w karierze. Niewielki to sukces dla Conora, ale może jakaś nagroda pocieszenia.

Awantura po walce

Po zakończeniu walki Nurmagomedov był tak pewien siebie, że wdał się w słowną przepychankę z trenerem przeciwnika. Z kolei jeden z członków ekipy Rosjanina zaatakował McGregora. Doszło do bijatyki poza ringiem, ale kiedy zwycięzca znów na ring powrócił, doszło do kolejnej przepychanki z pokonanym właśnie rywalem. W bójce uczestniczyło kilka osób z ekip obydwu stron.

Po walce obydwaj zawodnicy zostali ukarani tymczasowym zawieszeniem w UFC. Pojawiły się też spekulacje o tym, że Rosjanin za wszczęcie awantury może zostać pozbawiony swojego wynagrodzenia za zwycięską walkę. Ostatecznie do tego nie doszło, ale Komisja Atletyczna stanu Nevada rozpoczęła swoje dochodzenie, którego wyniki ogłosi 24 października. Być może tymczasowe zawieszenie dla zawodników zostanie przedłużone. Być może też, Komisja orzeknie na przykład o dyskwalifikacji Rosjanina na nawet pół roku.

Ciekawe, jak ta sprawa się potoczy. Conor McGregor widać został mocno dotknięty porażką, bo już po walce odgrażał się rywalowi w mediach społecznosciowych. Zapowiadał też, że chętnie spotka się z  Khabibem na rewanżowej walce.

1 2