Technologia w turniejach sztuk walki

W dzisiejszych czasach technologia coraz mocniej wdziera się w różne obszary ludzkiej aktywności. Jednym z nich jest sport. Zastosowanie innowacyjnych urządzeń przyczynia się do niwelowania błędów, na przykład w liczeniu punktów w piłce nożnej (jeśli jesteś ciekawy wiadomości o piłce nożnej, przejdź na epilka.pl, aby uzyskać więcej informacji). Technologia też pozwala na powtórne ocenę wątpliwych sytuacji i  umożliwia sprawiedliwsze podejdźcie, w sytuacjach, których ludzkie oko po prostu bywa zawodne. Przykładów na to, w jaki sposób technologia może być przydatna turniejach sportowych, jest wiele. Obejmuje strony internetowe, takie jak moja kruszwica, które dostarczają informacji o sporcie, po fizyczne urządzenia na boisku mierzące wydajność gry. Oto wybrane z nich na przykładzie turniejów sztuk walki.

Czego oczy nie widzą

Sztuki walki to dziedziny bardzo dynamiczne. Niekiedy w gradzie ciosów trudno jest dostrzec, ile dokładnie ich było i czy w które miejsce trafiły. Zdarzają się też sytuacje, kiedy któryś z zawodników dopuści się ciosu niezgodnego z regułą fair play. Łatwo sobie wyobrazić, jakie konsekwencje dla przebiegu turnieju może mieć nie dostrzeżenie takich sytuacji przez sędziego. Wygrana w zawodnika, który stosował niedozwolone chwyty czy ciosy nie powinna mieć miejsca (przeczytaj więcej o tej dyscyplinie i uzyskaj wszystkie najnowsze informacje już teraz). Właśnie w takiej sytuacji dawna okazuje się technologia.

Zamontowanie kamer, które swoim czujnym okiem obejmą to, czego podczas turnieju nie dostrzeże sędzia, rozwiązanie nie tyle dziś praktyczne, ile po prostu konieczne. Możliwość obejrzenia powtórki danej sytuacji w przypadku zgłoszenia nieprawidłowości przez jednego z zawodników, jest niebagatelną pomocą w rozstrzyganiu niejasnych momentów. Pozwala na sprawiedliwe potraktowanie zawodników, umożliwia uniknięcie błędów i wreszcie prowadzi do zwycięstwa tego zawodnika, który który rzeczywiście na to zwycięstwo zasługuje.

Trudna punktacja

Jak już zostało powiedziane, w sportach walki i sztukach walki wszystko dzieje się bardzo szybko. Błyskawiczny atak, szybkie ciosy pędzące jeden za drugim, bywają ciężkie do uchwycenia dla ludzkiego oka. Jeśli więc każdy cios oznacza punkt, to pominięcie któregoś z ciosów byłoby krzywdą dla jakiegoś zawodnika. Dlatego kiedy w danym sporcie zasady punktacji są dosyć zawiłe, to wykorzystanie technologii jest wręcz nieuniknione.

Jednym ze sportów walki, uznawanych pod względem przyznawania punktacji za mocno skomplikowany, jest taekwondo. Zawodnicy zdobywają tam punkty, wymierzając ciosy korpus lub głowę przeciwnika. Co więcej, powinny być one wykonane dokładnie i silnie. Jak więc sędzia, może ułamku sekundy poprawnie ocenić który cios był dokładny i silny, skoro wprawiony zawodnik zaledwie w ciągu sekundy może wykonać nawet trzy ciosy? Są to ruchy tak szybkie, że ludzkie oko po prostu staje się zawodne – lub przynajmniej nie na tyle dokładne, na ile tego byśmy sobie życzyli. Staje się jasne, że w takim wypadku technologia jest niezwykle przydatna. Pomaga ona precyzyjnie ocenić, z jakim ciosem sędzia miał właśnie do czynienia: czy był on wystarczająco dokładny i silny, by móc go wyżej punktować?

W takiej sytuacji jest oczywiste, że każdy źle przydzielony punkt, każda niewłaściwa ocena sędziego, doprowadzić może do zwycięstwa zawodnika, który wygrać nie powinien, a jednocześnie ten, który na wygraną zasłużył – przegra. Tego typu sytuacje nie należą do najrzadszych. Jednym z przykładów jest to, co wydarzyło się na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. Zaledwie w ostatnich sekundach walki Brytyjka Sarah Stevenson, walcząc przeciw Chen Zhongiem z Chin, wykonała silny cios nad głową przeciwniczki. Niestety, sędziowie go nie zauważyli. Stevenson przegrała i dopiero po obejrzeniu powtórki werdykt zmieniono, a zawodniczka zdobyła brąz.

Jak widać więc, technologia w turniejach sztuk walki może być bardzo przydatnym narzędziem, wspomagającym sędziego w jego pracy. Choć nie jest w stanie całkiem zastąpić sędziujących, to jednak zabezpiecza przed ich pomyłkami.

Sztuki walki: które cieszą się dziś największą popularnością?

Istnieje wiele sztuk walki, które cieszą się mniejszą lub większą popularnością. Jedne oparte są na starych systemach samoobrony, inne powstały stosunkowo niedawno. Tak czy inaczej, większość z nich znajduje dziś swoich zwolenników i osoby, które chętnie je trenują. Która ze współczesnych sztuk walki są najpopularniejsza? Oto kilka z nich.

Sztuki walki a sporty walki

Na wstępie warto powiedzieć o tym, czym są sporty walki, a czym są sztuki walki. Te dwa określenia znacznie różnią się między sobą, choć nie każdy jest tego świadom. Najprościej powiedzieć można, że to niejako dwie osobne dziedziny, przy czym niektóre sztuki walki są również sportami walki. Sport walki jest techniką, która ma wymiar sportowy, rywalizacyjny. Z kolei w przypadku sztuk walki mówimy o takich w systemach, które powstały przede wszystkim, by służyć samoobronie. A mówiąc nieco bardziej precyzyjnie, o sportach walki możemy mówić zawsze w przypadku tych systemów, w których podstawowym celem jest właśnie rywalizacja i zwycięstwo na przykład w jakimś turnieju. Można walczyć o medal, puchar, rangę, czy inne dowolne trofeum, które podkreśla umiejętności danego zawodnika-zdobywcy.

Z kolei w przypadku sztuk walki mówimy o tych dyscyplinach, w których najważniejsze jest samo praktykowanie i doskonalenie swojej techniki. W tym przypadku nie mamy do czynienia z elementami rywalizacji i nie chodzi o to, by pokazać komuś, że jest się od niego lepszym. Zatem również motywacja do treningu sztuki walki jest całkiem inna, niż w przypadku sportu walki. W sportach walki walczymy o trofeum, a istotą treningu jest po prostu efekt szkoleniowy.

Chcąc wymienić kilka przykładów sztuk walki, można powiedzieć chociażby o różnych stylach karate, taekwondo, judo czy kendo. Z kolei sztukami walki są na przykład aikido brazylijskie, jiu-jitsu, boks tajski czy capoeira. Sztuką walki jest także krav maga oraz MMA. Z pewnością sztuką walki nie jest wrestling, który nie jest również sportem walki. Tu walka ma głównie charakter rozrywkowy i jest reżyserowana.

Podział sztuk walki

Zanim przejdziemy do wymienienia popularnych sztuk walki, warto wspomnieć o klasyfikacji tych dyscyplin. Podobnie jak w przypadku sportów walki wyróżnić można wiele szkół. Ogólnie dzielone są one według kilku głównych schematów. Na przykład stójka lub parter, który dzieli sztuki walki na takie, w których przeważa technika stojąca, na przykład w aikido czy karate, lub takie, w których przewaga walka w parterze, czyli w pozycji leżącej. Jednym z klasycznych przykładów są oczywiście zapasy.

Inny podział rozróżnia z kolei sztuki walki oparte na uderzeniach, na przykład karate czy boks tajski, oraz te oparte na chwytach, jak judo czy aikido. Kolejna klasyfikacja opiera się o kontaktowość i dzieli systemy na lekko, średnio oraz pełno kontaktowe.

Karate

Jedną ze starszych sztuk walki i jednocześnie sportów walki, jest karate. Jest to dziś dyscyplina znana na całym świecie i z całą pewnością przyznać można, że jest to jedna z tych najpopularniejszych. Szkółki karate spotkać można w wielu miastach w niemal każdym kraju. Dziś istnieje już ponad 100 odmian karate, które praktykowane są przez ludzi w różnym wieku, co jest nie bez znaczenia dla popularności tego stylu.

Mieszane sztuki walki

MMA  to sztuka walki o całkiem krótkiej historii, chodź dziś na całym świecie cieszy się olbrzymią popularnością – głównie za sprawą znanej federacji UFC. MMA charakteryzuje się dużym zakresem dozwolonych technik i w zasadzie prościej jest wymienić, czego w nim robić nie można. Dopuszcza się w zasadzie wszystko, co jest dozwolone w innych sztukach walki, poza bronią. Walki odbywają się w ringu nazywanym oktagonem, a gale rozpoczynają się często z wielką pompą.

Krav maga

Rosnącym uznaniem cieszy się krav maga, która w odróżnieniu od MMA, często trenowana jest przez zwykłych zjadaczy chleba, którym nie zależy na turniejach i rywalizacji. W krav madze liczy się przede wszystkim element samoobrony. Sztuka ta została opracowana przez siły obronne Izraela i łączy ze sobą elementy takich technik jak boks, jiu-jitsu czy judo.

Wirtualna rzeczywistość w trenowaniu sztuk walki

Wraz z rozwojem wirtualnej rzeczywistości, technologia ta zaczęła być wykorzystywana w najróżniejszych dziedzinach. Choć początkowo – być może nawet zamysłach twórców – była głównie pomocą służącą rozrywce, to jednak dziś znajduje swoje zastosowanie w wielu różnych dyscyplinach. Architektura, medycyna, obronność, nauka, sport czy edukacja – to tu m.in. znajduje swoje szerokie zastosowanie. Niekiedy jest narzędziem multidyscyplinarnym.

Jednym z przykładów jest wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w trenowaniu sztuk walki.

Doskonalenie dzięki wirtualnej rzeczywistości

Jeśli ktoś nie umie sobie wyobrazić, w jaki sposób wirtualna rzeczywistość może pomagać w trenowaniu sztuk walki, warto sobie uświadomić, że jeszcze kilkanaście lat temu – a właściwie nawet dziś – w bibliotekach i księgarniach spotkać można wiele książek treningowych. Zawierają one opisy i rysunki, pokazujące przeróżne chwyty, ciosy czy pchnięcia. Zatem jeśli można karate, kung-fu czy aikido uczyć się z książki, to czemu nie można swojej techniki doskonalić przy użyciu VR-u?

Jak taki trening może wyglądać? Może to być zarówno nauka polegająca na oglądaniu filmów instruktażowych, które znacznie inaczej widzimy patrząc z perspektywy osoby wykonującej dane kroki i chwyty, jak również na typowych fizycznych w ćwiczeniach. Co ważne, do takich treningów nie potrzeba partnera, można wykonywać je wtedy, kiedy się ma na to ochotę, a początkującym z pewnością nie stanie się krzywda. Zwykle trening taki opiera się na grze video z wykorzystaniem sprzętu do VR-u.

Evade pomoże w nauce karate

Jedną z gier, które pomagają doskonalić technikę walki, konkretnie karate, jest Evade. Jest to gra z wykorzystaniem gogli Oculus Rift. To coś na kształt treningu, w którym gracz przyjmuje pozycję defensywną. Głównym zadaniem jest ucieczka przed atakami i ciosami. Wirtualny przeciwnik próbuje nas kopnąć, uderzyć ręką, a gracz musi jak najszybciej uczyć się nowych ciosów i nowych metod odparcia ataku, by uniknąć kolejnych bęcków. Co ważne, i z pewnością przydatne, po zakończeniu takiego treningu gracz może obejrzeć go, przyjrzeć się wszystkim sytuacjom, dostrzec, w których miejscach popełnił błąd, a gdzie udało mu się prawidłowo zastosować nowy cios. Wreszcie, żeby śledzić postępy w swojej nauce.

The Fastest Fist – dla fanów boksu

Istnieją też gry, które pomagają uczyć się sportów walki. Jedną z takich gier jest “The Fastest Fist”, czyli po prostu “najszybsza pięść”. Służy ona do doskonalenia umiejętności bokserskich. Jest to gra, która pozwala na naprawdę intensywny trening. Gracz zakłada gogle i uderza w wirtualnego przeciwnika lub odpowiada na jego ciosy. Jest to jedna z popularniejszych obecnie tego typu gier. Jest bardzo ceniona przez użytkowników jako wysoko angażujący trening, w którym pracuje całe ciało. Podobno w czasie pół godziny takich ćwiczeń spalić można nawet 240 kalorii.

Pierwsze dwie rundy “The Fastest Fist” służą lekkiej rozgrzewce. W kolejnej rundzie wirtualny przeciwnik zaczyna w losowy sposób serwować nam ciosy, a my musimy na nie odpowiadać.

Jak widać więc, w wirtualnej rzeczywistości można trenować sztuki walki. Należy jednak pamiętać, że wszystkie ruchy musimy wykonywać prawidłowo, z uwzględnieniem poprawnej techniki.

JabJabX wprowadza sztuczną inteligencję do nauki sztuk walki

Z czym kojarzą się nam sztuki walki? Z treningiem, samodoskonaleniem, wyrabianiem siły, czy relacją uczeń-mistrz. Myśląc o sztukach walki mamy na myśli również systemy walki, które powstały dawno, dawno temu. Tym, co z pewnością ze sztuką walki nam się nie skojarzy, jest sztuczna inteligencja. Czy mogłoby nam dziś przyjść do głowy, że sztuki walki można trenować właśnie z wykorzystaniem takich zdobyczy techniki? Okazuje się, że tak.

Sztuczna inteligencja dla sztuki walki

Twórcy pewnego start-upu wpadli na pomysł, w jaki sposób zaimplementować sztuczną inteligencję do nauki kung-fu. JabJabX, bo tak nazywa się właśnie startup z Hongkongu, dostrzegł, w jaki sposób wykorzystać można zdobycze współczesnej tej techniki  do trenowania i nauki sztuk walki. Informatycy JabJabX opracowali system o krótkiej nazwie “Al”, który wykorzystuje obliczenia do pomocy w rozwijaniu techniki kung-fu. Wydawać się to może nieprawdopodobne, ale zasada działania nie jest wcale tak skomplikowana.

Na myśl niektórym przychodzi prawdopodobnie robot-trener, albo zaawansowany egzoszkielet, który pokazuje adeptowi, jak poprawnie wykonywać ciosy. Nic bardziej mylnego. System “Al” łączy tradycyjne metody nauki walki z analizą informatyczną. Sztuczna inteligencja analizuje prędkość i siłę ciosów i na tej podstawie do osoby uczącej się walczyć kieruje indywidualne wskazówki, pomagające rozwijać technikę. Jak widać więc, adept podejmuje normalną fizyczną naukę, jednak liczyć może na wsparcie i precyzyjne uwagi komputera.

Hong Kong siedzibą kung-fu

Twórcy systemu “Al” za swoją siedzibę obrali Hongkong, a wyboru dokonali w oparciu o statystyki, które pokazują, że kung-fu cieszy się tu ogromną popularnością i jest elementem szerszej kultury. Gdzie zatem lepiej szukać osób potencjalnie zainteresowanych nauką z zastosowaniem sztucznej inteligencji, jak nie właśnie w Hongkongu?

W tej chwili system “Al” jest w fazie testów, badań i rozwoju. Jest to więc dopiero wstępna droga do nauki sztuki walki z pomocą sztucznej inteligencji. Jednak zainteresowanie produktem stworzonym przez JabJabX, jest już bardzo duże, a startup zdobył wiele nagród na różnych prestiżowych targach w Hongkongu.

Nie tylko sztuki walki

Wydaje się oczywiste, że “Al” może znaleźć swoje zastosowanie nie tylko w trenowaniu kung-fu. Zainteresowanie nim wyraża szereg film z innych sektorów. Najwięcej z obszaru ochrony zdrowia i edukacji. Tak naprawdę w tych dziedzinach sztuczna inteligencja znajduje swoje zastosowanie już od pewnego czasu. Na polu medycznym wykorzystywana jest do gromadzenia i przetwarzania danych, a także tworzenia obrazów pomocnych w diagnostyce. Z kolei w edukacji sztuczna inteligencja może być pomocna w poprawie procesu uczenia się.

Chociaż “Al” jest dopiero na wstępnym etapie, to jednak chiński rząd już teraz wyraził swoje żywe zainteresowanie tym projektem, a twórcy pomysłu uznani zostali za wielkich innowatorów.

Jeśli chodzi o inwestycje rządu w projekt, twórcy JabJabX mogą być pewni, że ich konto zostanie zasilone pokaźną sumą środków. Już od kilku lat rząd chiński sukcesywnie zwiększa swoje wydatki na badania i rozwój sztucznej inteligencji. Ciekawe, jak to dalej będzie się rozwijać.